Browsing Category

Lifestyle

O mojej trudnej przyjaźni z Bogiem

Lifestyle Lipiec 6, 2016 37 komentarzy

antypatycznie.pl

Panie postanowiłem iść zawsze z Tobą, przyrzekłeś być zawsze ze mną
czemu zatem zostawiłeś mnie samego, wtedy, gdy mi było tak ciężko?”
Odrzekł Pan:
“Wiesz synu, że Cię kocham
i nigdy Cię nie opuściłem.
W te dni, gdy widziałeś jeden tylko ślad
ja niosłem Ciebie na moich ramionach

Dacie wiarę, że usłyszałam ten cytat grubo kilka lat temu w kościele i ciągle siedzi mi w głowie, za każdym razem jak myślę o Bogu ? Moja relacja z Bogiem, jest tak ciężka, pokręcona i trudna, jak z każdym członkiem mojej rodziny, wliczając w to jakieś tam związki i przyjaźnie. W ten sam sposób traktuje Boga, bardzo swojsko.

Dziel się :

Nie zdążyłam się pożegnać.

Lifestyle Lipiec 4, 2016 18 komentarzy

antypatycznie.pl

Stra­ta cza­su jest, po­dob­nie do śmier­ci, nieodwracalna.

Ani pojednać, pogodzić. Nie zdążyłam i teraz została mi kwatera na cmentarzu, gdzie mogę iść wygadać się, przeprosić, wygarnąć to czego nie zdążyłam,chyba najzwyczajniej ulżyć swojemu sumieniu. Najgorzej boli chyba ta bezsilność i dawna naiwność, że mam mnóstwo czasu by uporządkować sprawy, dużo czasu by żyć w kłótni i nienawiści. Tyle, że na ile trzeba mieć naiwności by przeżyć to dwa razy i wierzyć, że nasze zegarki są nie do zdarcia.

Dziel się :

Więc rusz tyłek, bo brak Ci polotu.

Lifestyle Czerwiec 20, 2016 25 komentarzy

antypatycznie.pl

Ostatnimi czasy często spotykałam się ze znienawidzonym przeze mnie zjawiskiem czyli – chcę ale nic z tym nie robię. Mózg siada, szczena opada.

Chciałabym lepszą pracę, firmę, schudnąć, inaczej żyć, być szczęśliwa, robić coś ciekawego. Właśnie dlatego nie szukam nowej pracy, leże przed kompem i oglądam film,jem żeby schudnąć, palę faje i moja pasja to wyjście na piwo. 

Z pewnością słomiany zapał dopadał każdego z nas. Mnie też wiele razy ale u pewnej grupy osób to nieustanne, dosłownie nieustanne gadanie i nic z tym nie robienie. Jak słyszę, że chcesz ciekawiej spędzać czas, a potem widzę jak znowu siedzisz z piwem to jedyne co mi przychodzi do głowy to współczucie. Samo mówienie o czymś, co by się niby chciało, nic nie daje. Jestem raczej zdania, że gdybyś chciał to byś zrobił, nie robisz więc widocznie tego nie chcesz. Ostatnio czytałam fajny artykuł o strachu, wątpliwościach, kiedy mamy zrobić coś na czym nam zależy. Nie chodzi przecież o to by ich nie mieć, by być tylko odważnym, i spełniać swoje marzenia. Raczej o to, by walczyć o ich spełnianie, by zwlec tyłek sprzed komputera i zacząć robić coś ze swoim życiem.

Dziel się :