antypatycznie.pl

„To nie jest dieta” – 231 stron, które będa nam towarzyszyć przez całe 30 dni. Ciężko mi to nazwać książką, traktuje to raczej jako dziennik, bo właśnie taką rolę spełnia. Po brzegi wypełniony jest zadaniami, motywatorami i komiksowymi postaciami. Z racji tego, że zachwycają mnie wszelkie fit plannery, notatniki i dzienniki, ten również skradł moje serce. Poza treścią, do której wrócę później, jest dobrze zrobiony technicznie. Podoba mi się faktura stron, dużo miejsca na uzupełnienie oraz grafika. To ważne, bo z pewnością spodoba się większości nastolatek i młodych kobiet, które znudzone są dietetycznym dialektem i afirmacjami typu „Wystarczy pozytywne myślenie a uda się” Autorka nie zarzuca nas ogromem treści i słów niezrozumiałych, dodatkowo postacie, które widzimy w notatniku, są po prostu zachwycające. Gratulacje Pani Agaty Jakuszko, za te wspaniałości.

Wilczogłodna

Właśnie tak przedstawia nam się Anna Gruszczyńska czyli ? Autorka. Przed poznaniem książki, owej Pani nie znałam. Googlując, ujrzałam przesympatyczną młodą buzię. Nagle okazuje się, że sama książka jak i Anna okazują mi się ogromnie bliskie. Sama autorka, długo, bo przez 15 lat walczyła ze swoim potworem czyli bulimią. O mojej historii opowiadała w poście Zaburzenia odżywiania – Moja historia. To co mam w rękach to jedno, to co Ania pisze na swoim blogu, to druga ogromna skarbnica wiedzy. Przepadam za jej pisaniem o abstynencji, nazywaniu bulimii nałogiem oraz jej determinacją i luźnym podejściem do tematu. Bliska jest mi również z kilku innych prozaicznych względów, biega długodystansowo i czyta. Skupiam się na tym co łączy nas z ludźmi, nie na tym co dzieli. Wilczogłodna na swoim instagramie pokazuje jak świetnie czuje się w swoim ciele i jak śmiga w kostiumie kąpielowym. Lubie to !!! Dziewczyna cieszy się sobą, swoją walką, motywacją i pokazuje to innym jako mówca publiczny i oczywiście pisarka.

antypatycznie.pl

No to zaczynamy

Od określenia naszego potwora. Dla każdego z nas może być to coś innego, dla jednych będzie to wymówkus, dla innych leniuch, a dla jeszcze innych obżartus ( swoją drogą, jest on najbardziej uroczym rysunkiem). Wracając, wracając, określamy potworka, z którym będziemy walczyć przez następne 30 dni i od poznania zasad gry, w którą wstępujemy. Każdy kolejny dzień, to aż 7 stron dobrej zabawy. Nie będę tu opisywać każdego oczywiście ale postaram się jasno opisać choćby dwa. Z przykładu, pierwszy polega na dziękowaniu za to co mamy, of course w sposób ujmujący moje poczucie humoru czyli ” Czy sufit nad głową cały ?”, ” Czy za oknem panuje względny spokój – nie szaleje tornado, nie toczą się walki?” – LUBIE. Od razu pojawia się banan na mojej twarzy. Po udzieleniu odpowiedzi na kilka pytań, zostaje nam zrobienie listy rzeczy, za które jesteśmy wdzięczne losowi. Lubie takie zaczątki. Zadanie 2 skupia się na naszych błędach żywieniowych i ruchowych, czyli to przez co nie mamy jeszcze wymarzonej sylwetki. Później krótka historyjka o ruchu, zadanie o treningu. Zaś inny dzień skupia się na ćwiczeniach asertywności, nauka słowa nie, jest bardzo ważna, zadaniem jest ćwiczenie z bliską Ci osobą. Po każdym dniu czeka nas dwustronicowe podsumowanie dnia. Czyli, czyli – przyznaniu sobie odpowiedniej ilości punktów, opisaniu wykonanego dziś treningu, jadłospisu oraz wypełnieniu humorometra, naklejkami dołączonymi do książki.

antypatycznie.pl

Nie tylko dieta

Obiad arystokratów, śniadanie królowej i obiad księżniczki, tutaj dowiesz się czym on jest. Poznasz metodę kalkulatorową, która pomoże Ci nie tylko obliczyć wagę idealną ale i ile musisz oszczędzać na wymarzoną podróż. W lekki sposób Ania wyjaśniła czym jest clean food, cardio, jo-jo, joga twarzy, trening core, automasaż. W ciągu 30 dni zetkniesz się z potworami takimi jak wymówkus, odwlekus, wagus terrorus czy perfeksjonus idealus. Poznasz i pożegnasz się z nimi na zawsze, a przynajmniej tego spróbujesz.

Jednak ten dziennik, to przede wszystkim dziennik pracy ze sobą samą, ze swoim charakterem i jego słabościami. Nie skupiałabym się tutaj na rozmiarze mniej a raczej na rozwoju osobowości. Wtedy gdy na jednej stronie czytamy o pilates, na drugiej pracujemy nad tym co lubimy w sobie, nas silną wolą, spokojnym oddechem. Nauczysz się czytać etykiety i dowiesz się wszystkiego o węglowodanach ale zarazem skupisz się na rozwiązywaniu problemów, na marzeniach, poznasz paliwo do życia, jak siebie nagradzać i nie komplikować. Tak, wydaje mi się, że cały ten poradnik, może ułatwić nam podejście do diety ale także pomóc nam w swoim rozwoju.

Dla mnie dziennik z wielu powodów, o których już wspomniałam – trafiony. Pomoże nam walczyć z małymi potworami, stając się początkiem do walki z potworem bulimii, anoreksji czy jakimkolwiek, który przyczepia się do człowieka i którego pozbyć się jest bardzo ciężko. Podoba mi się też zabawne i delikatne podejście do tematu. To właśnie ogrom nastolatków ma problem z zaakceptowaniem swojego ciała, podejrzewam, że im ta ksiażka przyda się najbardziej i nie powinna być ona straszna żadnemu z rodziców, bo podchodzi do „diety”  jak do nauki zdrowego odżywiania. Przy okazji będą się po prostu świetnie bawić i nauczą się nieporównywalnie więcej niż w internecie czy na grupach motylków gdzie nie ma miejsca na wszechstronność, jest tylko jeden kierunek.

antypatycznie.pl

 

Dziel się :