ankk

Do napisania artykułu zainspirowała mnie ostatnia sytuacja, którą udało mi się zaobserwować w bliskim otoczeniu. Zapatrzenie w świat zza szklanego ekranu, w osobach całkiem obcych upatrywanie doznań. Wyobraźcie sobie tapetę w telefonie, niczym zdjęcie w portfelu, na które patrzymy często. Zamiast osoby ukochanej czy bardzo bliskiej, aktorka/modelka/osoba „znana”. Stawianie na piedestale osób obcych, którzy coraz częściej zastępują nam grono wspaniałych, najbliższych.

Po sieci niedawno krążył filmik, gdzie pytano osoby dorosłe z kim chciałby zjeść kolację ? Nie zdziwiło mnie gdy wymieniały nazwiska znanych i lubianych osób, choć pachniało to zwykłą płytkością. Najbardziej jednak zszokowały mnie wypowiedzi dzieci, które podały po prostu – rodzinę. Nie znanych, nie pięknych – rodzinę. Kogoś wartościowego dla nas, dla naszego serca. Można zwalać to na ich jeszcze małe doświadczenie oraz niski poziom wyobrażeń o innych ludziach ale równie dobrze mogły podać postacie z bajek.

Kiedyś usłyszałam też, że w krajach gdzie nie ma tak postępującej cywilizacji i internetów, jest znacznie mniej zdrad i rozwodów. Po wstępie możemy się domyślać dlaczego. A no dlatego, że skupiamy się na pięknie, które mamy blisko siebie, tuż przed oczami. Nie szukamy czegoś niedoścignionego, wykreowanego przez media. Ta wspaniała, piękna mogłoby Ci się wydawać aktorka, tak samo ma cellulit, leży w dresach, ma pryszcze, może mieć nieżyt odbytu albo grzybice. Na te argumenty, często słyszę ale przecież czytając jej historię, biografię, to czego dokonała w życiu. Hola, hola. Co chciałbyś żeby napisano o Tobie w biografii ? to, że byłeś światowym wolontariuszem, dokonałeś odkrycia czy to, że kłócisz się z partnerem, demon seksu wcale nie lubi go uprawiać, całe dnie leżysz w łóżku albo nie dajesz czułości swoim bliskim. Nagle cała aura i magia spada.

PicMonkey Collage1

 

Widząc matkę, która zamiast bawić się z dziećmi najpierw je nagrywa, a potem przez dobrą godzinę cieszy się do telefonu – kopara opada. Jak niewiele uwagi potrafimy poświęcić temu co mamy, a jaki ogrom temu czego nam brak ? Czego tak naprawdę szukamy w telefonach czy komputerach ? oderwania od rzeczywistości, która zdaje nam się być nudna ? Czy naprawdę wpatrywanie się w instagrama czy klikanie na messengerze, może być ciekawsze, niż wspaniałe momenty na świeżym powietrzu, uprawianie swojej pasji czy poświęcanie czasu rodzinie czy znajomym.

Czy przypadkiem nie jest tak, że to co bliskie choć wspaniałe przestaje nas przyciągać, a to co dalekie i zupełnie nam nieznane, bo znane światu – staje się dla nas ważne. Miałam okazję poznać kilka ” znanych ” osób. Siedziałam z nimi na castingach czy podczas wizażu. Nie było nic, nic ciekawego, fascynującego. Mieli tak samo brudne klapki, spoceni i cuchnący po kilku godzinach na korytarzu. Bez makijażu i zrobionych paznokci czy fryzur, byli tak zwyczajnie nieidealni. Widząc nastolatki, które zamiast zakochiwać się i wydobywać z siebie uczucia do prawdziwych chłopców, stają się zakochane w Dawidzie Kwiatkowskim, mój mózg się przepala. To samo tyczy się chłopców, którzy używają sobie przy plakatach kobiet z nieludzkimi wymiarami, a gdy widzą kobiety, które spotykają doznają zdziwienia i szoku, przecież laski z plakatu tak nie wyglądały. Idealnie zrobione ciała, są właśnie powodem tak wielu zaburzeń odżywiania, które dotykają coraz większej ilości nastolatek. Nie, nie będziecie tak wyglądać – nie dlatego, że brakuje wam zdrowego odżywiania, ćwiczeń czy urody – brakuje wam jednej rzeczy – photoshopa.

To tak, jakbyśmy się czuli mniej wartościowi od ludzi z ekranu. Nie dostrzegamy szarości i barw w ludziach dookoła nas. Nawet jeśli powiesz no tak, przecież i tak nie spotkam jej, jego. Pomyśl, co byłoby gdybyś spotkał swoje bóstwo, które widzisz w kimś znanym. Co miałbyś zrobić z tym człowiekiem ? Czy potrafiłbyś zostawić tą w Twoim mniemaniu szarą istotę obok Ciebie dla niej ?

Dziel się :