Pochód wzywający do nienawiści

Cześć, czołem !

Białystok – miasto w północno-wschodniej Polsce, liczące około trzystu tysięcy mieszkańców. Około 2 tys. muzułmanów, tych osiedlonych. Miasto ma różnorodne odnóża religijne, znajdziemy tutaj Mormonów, Świadków Jehowych, Wolnych Badaczy Pisma Świętego, wyznawców Protestantyzmu, Buddystów a także największe skupisko wyznawców Prawosławia. Jeśli chodzi o mniejszości narodowe, znajdziemy tutaj białorusinów, rosjan, ukraińców, romów a także wspomnianych tatarów. Jest to chyba najbardziej mi znane miasto z największa liczbą uczniów erasmusa.

Dokładnie tam miał miejsce ostatnio pochód ONR dla tych, którzy się nie orientują, jest to organizacja delikatnie mówiąc radykalno-narodowa. Nie delikatnie ? Są to po prostu nacjonaliści, rasiści, konserwatyści, oraz Ci, którzy chcą po prostu wyładować swoją agresję bo takie kwiatki też tam możemy znaleźć.

ONRantypatycznie

Łapie się za głowę myśląc o tym, władze apelujące do studentów aby nie wychodzili z domów zamiast zakazać tego wydarzenia. Całkowicie rozumiem, zgromadzenie publiczne ? Tak. Nawoływanie do nienawiści ? Nie.

Dziś odwiedziłam stronę ONR, przejrzałam ją od deski do deski, sama ich deklaracja ideowa przyprawia o ciarki. Choćby punkt trzeci, który mówi o mniejszościach religijnych, aby nie domagały się żadnych praw cytując „absurdalnych roszczeń”, tak samo sprawa wygląda w punkcie piątym gdzie widzimy, że pary homoseksualne zawłaszczają prawa rodziny. W punkcie szóstym znajdziemy radę, by Polska utrzymywała stosunki z Państwami wyłącznie, które są dobre dla jej interesów, nie tak jak nasi przodkowie, którzy pomagali, przetrzymując choćby Żydów w czasie wojny – co jest przecież sprzeczne z naszymi interesami. No i oczywiście sprzeciw wobec państw multikulturowych.

Przyznam, że mózgi tej organizacji są rozsądne i inteligentne bo mowę nienawiści opakowano pięknie i charytatywnie. Krwiodawstwo, pomoc charytatywna dla domów dziecka, pomoc dla kombatantów, wykłady, aktywność społeczną.

Kościół i jego wyznawcy Chrystusa

child-945422_960_720

Co na to kościół ? Jak wyznawcy miłosierdzia mogą popierać nienawiść do obcych kultur ? obrzucanie jajkami parad równości, wyzwiska, bójki na tle rasowych i religijnym ? Jak ksiądz prowadzący mszę w białostockiej katedrze, mógł spokojnie mówić o ich dumie, nazywając ich wyznawcami Chrystusa. Czemu się dziwić, że młodzi uciekają z kościoła. Sama nie chciałabym być na równi z nimi wyznawcą Chrystusa. Czy Chrystus namawiał do nienawiści wobec obcych kultur ? Porównywanie święta Wielkanocy do ich nacjonalistycznej działalności, było po prostu odrażające. Ciężko to ubrać w inne słowa.

” Nie ma polskiego nacjonalizmu, bez radykalnego katolicyzmu”

Ksiądz prowadzący mszę nazywał Żydów – „..frajerstwo i z takimi frajerami miał do czynienia również Jezus” „otumaniony, żydowski motłoch”, za to wynosił na piedestał samych nacjonalistów, mówiąc o nich, że są nadzieją społeczeństwa, . Dając im ogromną motywację do działania. Mówiąc o zakazie zbrodni, sam namawiał ich do bezkompromisowej walki z innowiercami i umysłową hołotą. Słuchając jego słów, miałam wrażenie przemowy wyznawców Koranu, radykalnych i ekstremistycznych.

Marsz Wyznawców Chrystusa

Po obejrzeniu filmiku z katedry, przeszłam do filmu z marszu. Kilkaset osób, zarówno młodych jak i starszych maszerujących z flagami polski i Onr-u. Wyznawcy Chrystusa, którzy ganią jedynie z miłości do innych. Nie zgadniecie co wykrzykiwali polscy katolicy.

„Raz sierpem, raz młotem – czerwoną hołotę.”

 Nie wiem czy większym wstydem jest to by nazwać ich wyznawcami Chrystusa, czy wstawianie takich upokarzających ich samych, filmików do sieci. Czy widząc obok marszu przechodzącego muzułmanina zachowaliby się tak jak jezus ? gdzie wspominane miłosierdzie? czy w ogóle możemy mówić o czymś takim. Jak można mieszać ponoć religię pokoju z takimi bojówkami.

Czy w cywilizowanej Europie, gdzie żyjemy w XXI wieku, dzięki przepływowi kultur – również Polaków, nasza gospodarka nie burzy się lecz wzrasta. Gdzie tysiące polaków wyjeżdża za chlebem i osiedla się w obcych państwach, często żyjąc na zasiłkach, takie ugrupowania mogą mówić o multukulti właśnie u nas ? Czy sami polacy nie przyczyniają się do tego co potęguje hipokryzje ONR-u. Czy ich ubrania są szyte przez Polaków, czy oglądają jedynie polskie filmy, słuchają polskiej muzyki, jedzą polskie żarcie ? Czy to nie jest tak, że ten cały nacjonalizm to tylko wyładowanie agresji i nienawiści a poboczne korzyści z multikulti to co innego?

Dziel się :